"Bankowe ABC" - konto osobiste


Witam w pierwszym artykule z cyklu „Bankowe ABC” – który jest zbiorem najbardziej elementarnej wiedzy o najpopularniejszych produktach bankowości detalicznej, czyli takiej, z którą mamy do czynienia wszyscy.

Dziś postaram się rozłożyć na czynniki pierwsze i opisać konto osobiste oraz usługi okołokontowe.

Nie przedłużając, zapraszam do lektury :)


Po co mi konto i do czego go używam?

Osobiście nie wyobrażam sobie funkcjonowania w dzisiejszym świecie bez posiadania rachunku w banku. Pierwsze rzeczy, które przychodzą mi do głowy to przelew wynagrodzenia od pracodawcy, płatności kartą, opłacanie rachunków przez Internet lub po prostu nie trzymanie gotówki w domu czy w portfelu.
Odwróćmy nieco sytuację i przyjmijmy, że nie mam konta. Jak wyglądałoby moje życie i jakie niosłoby zagrożenia?

1. Pracodawca wypłaca mi wynagrodzenie „do ręki”, więc wracam do domu z całą wypłatą w kieszeni. Co, jeśli zgubię portfel lub zostanę okradziony? Gotówka przepada bezpowrotnie.
2. Pieniądze trzymam w domu w szufladzie, szafce czy jakimś schowku. Co, jeśli ktoś się włamie? Gotówka przepada bezpowrotnie.
3. Idę na zakupy, noszę przy sobie gotówkę. Muszę opłacić rachunki, noszę przy sobie gotówkę. Pomijając już kwestię kradzieży, najpewniej ponoszę dodatkowe prowizje za płacenie rachunków oraz tracę czas na drogę i ewentualne kolejki.
4. Zamawiam coś przez Internet, wybieram opcję płatności przy odbiorze – płacę więcej, niż przy formie przedpłaty.
5. Zamiast na lokacie czy rachunku oszczędnościowym, przechowuję oszczędności w „sejfie” – pieniądze tracą na wartości zamiast zarabiać (inflacja). No i wracamy do kwestii bezpieczeństwa.
6. Jeśli prowadzę budżet i spisuję swoje wydatki to ok., jestem w stanie ogarnąć moje finanse. Jeśli tego nie robię, nie mam możliwości cofnięcia się w czasie i sprawdzenia na co wydałem 100zł pół roku temu.
7. Żeby sprawdzić ile mam pieniędzy, muszę za każdym razem wszystkie liczyć. Może dla kogoś jest to przyjemnością, dla mnie nie.
8. Przez to, że trzymam pieniądze „wszędzie”, możliwe są opcje wyprania banknotów, zniszczenia, podarcia itp.
9. Na banknotach zwykle przenosi się miliony wirusów i bakterii ;)

Myślę, że wystarczy. Czy można tak funkcjonować? Oczywiście, że można.
Tylko po co?
Wyróżnię w tym miejscu tylko trzy korzyści z posiadania konta: bezpieczeństwo, wygoda, oszczędność czasu - Tobie pozostawiam ocenę, jaką mają dla Ciebie wartość.


Konto bankowe jest niczym innym, jak elektronicznym zapisem wartości posiadanych środków. Samo w sobie nie stanowi żadnej wartości, nie jest też odzwierciedleniem jakiegoś małego skarbczyka, w którym bank przechowuje fizycznie banknoty i bilon.

Jeśli chodzi o kwestię wspomnianego już bezpieczeństwa, poza tym że serwery banków są chronione elektronicznymi algorytmami matematycznymi, w postaci różnego rodzaju szyfrów (o których nie będę pisać gdyż daleko mi do informatyka), to sama wartość środków ulokowanych na kontach jest zabezpieczona przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny, do kwoty 100tys euro (czyli ponad 400tys złotych, w zależności od kursu waluty).

Bankowy Fundusz Gwarancyjny jest to instytucja, która została powołana w celu zapewnienia stabilności krajowego systemu finansowego, w szczególności poprzez wprowadzenie gwarancji depozytów. Pod BFG podlegają banki komercyjne, banki spółdzielcze oraz kasy oszczędnościowo-kredytowe (link do listy podmiotów objętych gwarancjami zamieszczam pod artykułem).
W praktyce, mówiąc bardzo dużym skrótem, działa to w ten sposób, że podmiot objęty gwarancją odprowadza regularnie składki, które stanowią zabezpieczenie w przypadku ogłoszenia upadłości przez jakikolwiek bank/skok objęty systemem. Dzięki temu mamy pewność, że środki w wartości do 100tys euro zostaną nam wypłacone nawet po bankructwie instytucji, w której mamy je zdeponowane. Czyli jednym słowem są bezpieczne.

Dostęp do środków na koncie bank udostępnia nam na kilka sposobów: w swoich oddziałach, poprzez karty bankomatowo-płatnicze, system bankowości elektronicznej i aplikacje mobilne.
Jako, że wypłata gotówki w oddziale banku jest czynnością oczywistą i niewymagającą wyjaśnień, przejdę od razu do karty.

Karta wydawana do konta, zwana też plastikiem, daje możliwość korzystania ze środków zgromadzonych na rachunku i/lub korzystania z debetu (o debecie powiem więcej w późniejszym artykule z tego cyklu).





Jak widać na załączonym obrazku, na awersie karty znajdują się: dane posiadacza, okres ważności, indywidualny numer, logo organizacji (w Polsce najczęściej VISA lub Mastercard) i chip będący dodatkowym zabezpieczeniem.
Na rewersie znajdziemy hologram lub pasek magnetyczny, podpis posiadacza oraz kod CVV2 (VISA) lub CVC2 (Mastercard), służący do autoryzacji transakcji w kanałach zdalnych (np. zakupy w Internecie). Zwykle na karcie jest też nadrukowana informacja o banku, w jakim ma się konto oraz informacje kontaktowe np. w przypadku potrzeby zastrzeżenia karty czy zgłoszenia reklamacji.

Korzystanie z karty zabezpieczone jest poprzez numer PIN, czyli zwykle czterocyfrowy kod, którym autoryzujemy transakcje (wypłatę z bankomatu czy płatności w sklepach).
Ważne, by nie nosić razem karty i zapisanego numeru PIN, gdyż każdy kto wejdzie w posiadanie obu rzeczy, może swobodnie korzystać ze środków dostępnych na koncie. Chyba każdy już bank daje możliwość ustanowienia własnego numeru PIN bądź też dokonania jego zmiany, zalecane jest aby PIN był na tyle łatwy, żeby można było go zapamiętać ale też nie tak prosty, żeby można go było odgadnąć (np. 1234). Każdy bank stosuje również zabezpieczenie ilości wprowadzenia błędnego PINu – najczęściej, po trzykrotnym wpisaniu niewłaściwych cyfr karta zostaje zablokowana i aby można było z niej dalej korzystać, konieczne jest odblokowanie karty w banku, przez infolinię lub Internet.

Nowe karty posiadają możliwość płatności zbliżeniowych, tj. nie musimy wsuwać karty w czytnik, wystarczy zbliżyć do niego plastik. Jest to niewątpliwe ułatwienie procesu płatności poprzez skrócenie czasu dokonywania operacji, ale też pewne zwiększenie ryzyka niekontrolowanej utraty środków, ponieważ niektóre transakcje można wykonać bez podania numeru PIN. Najczęściej spotykanym ograniczeniem są maksymalnie trzy transakcje dziennie bez PINu oraz kwota transakcji maksymalnie do 50zł. Oczywiście funkcję płatności zbliżeniowych można wyłączyć, więc nie jest to konieczność.

Starsze karty były tzw. kartami płaskimi. Oznacza to, że nadruk danych na karcie był równo z samym plastikiem. Dzisiejsze karty na ogół są kartami wypukłymi (embossowanymi), co kiedyś było wyróżnikiem możliwości płacenia kartą w kanałach zdalnych, natomiast obecnie dzięki nadrukowi wypukłemu po prostu dane nie ulegają tak szybkiemu wytarciu się jak to miało miejsce wcześniej, dzięki czemu mogą być wydawane na dłuższe okresy.

Z pieniędzy na koncie możemy również korzystać poprzez wykonywanie przelewów, zleceń stałych oraz poleceń zapłaty.

Przelew bankowy dokonujemy podając numer konta odbiorcy, jego dane i kwotę jaką chcemy przesłać. Nie musimy znać nazwy banku odbiorcy – numer rozliczeniowy banku stanowi część 26 cyfrowego numeru rachunku (cyfry od 3 do 10). Realizacją przelewów zajmuje się Krajowa Izba Rozliczeń, na stronie której znajdują się szczegółowe informacje odnośnie samego procesu dokonywania transakcji (link również pod artykułem). Jeżeli przelewamy pieniądze wewnątrz tego samego banku, są one widoczne praktycznie natychmiast (on-line), jeżeli przelewamy pieniądze z banku do banku, możemy się liczyć z opóźnieniem jednego dnia roboczego (szczegóły na stronie KIR).

Zlecenie stałe to również forma przelewu, z tym że dokonywana cyklicznie. W praktyce, możemy zlecić bankowi, żeby danego dnia przelewał określoną kwotę, do konkretnego odbiorcy, przez ustalony okres czasu lub bezterminowo. Zlecenia stałe można zakładać z częstotliwością co miesiąc, kwartał, pół roku, rok itp. Zleceniem stałym możemy płacić rachunki ze stałą comiesięczną kwotą (np. czynsz).

Jeśli natomiast potrzebujemy opłacać rachunki zmienne kwotowo (np. za prąd, gaz wg zużycia), możemy skorzystać z polecenia zapłaty. Wtedy najczęściej dyspozycję taką składamy nie w banku, tylko u operatora (np. w biurze obsługi klienta PGNiG), który przekaże bankowi podpisane przez nas pełnomocnictwo do obciążania konta kwotą wynikającą z faktury.
Jedyne o czym musimy pamiętać, to zapewnienie środków na koncie, wymaganych do realizacji zleceń stałych czy poleceń zapłaty – inaczej kwota nie zostanie wysłana, a my będziemy musieli zrobić to sami.

Ostatnią już możliwością dostępu do konta udostępnianą przez banki, którą dziś opiszę są tzw. kanały zdalne: infolinia, bankowość elektroniczna i mobilna.

Nad kwestią infolinii nie będę się szczegółowo rozwijał bo działa na takiej samej zasadzie jak wszystkie inne infolinie (np. operatora komórkowego). Każdy bank określa też indywidualnie, jakie operacje mogą zostać wykonane z wykorzystaniem konsultanta telefonicznego. Wszelkie operacje zwykle są potwierdzane unikalnym identyfikatorem i ustalonym telekodem.

Co do bankowości elektronicznej, sprawa jest bardziej złożona. Osobiście, tak jak nie wyobrażam sobie życia bez konta, tak samo nie wyobrażam sobie konta bez e-banku czy aplikacji w telefonie. Oba systemy działają (moim zdaniem) na bardzo podobnych zasadach, więc pozwólcie, że opiszę je razem.

Dzięki dostępowi do konta poprzez platformę elektroniczną mamy możliwość bycia na bieżąco ze swoimi finansami przez 24h na dobę – czyli zawsze. Jest to niesamowite ułatwienie w zarządzaniu rachunkiem, ponieważ przez e-bank możemy obecnie wykonać praktycznie wszystkie operacje, jak podczas wizyty w oddziale banku, a na pewno wszystkie, które potrzebujemy wykonywać w codziennym bankowaniu, np. sprawdzenie salda, przegląd historii operacji, wykonanie przelewów, tworzenie zleceń stałych, otwieranie lokat, a także w coraz większym stopniu zawieranie umów kredytowych czy inwestowanie. A wszystko to robimy wygodnie w fotelu, z kubkiem kawy, o dowolnej porze. Zabrzmiało jak reklama, ale tak rzeczywiście jest. Sam czasem się łapię na tym, jakich operacji wykonuję, w jakich miejscach i o jakiej porze :)

Dostęp do bankowości internetowej otrzymujemy przeważnie przy otwieraniu konta i w przeważającej większości jest on bezpłatny (o opłatach kilka słów za chwilę). Najczęściej składa się z loginu/nazwy użytkownika oraz hasła. Dodatkowo można jeszcze zabezpieczyć się np. otrzymaniem smsa czy urządzeniem zwanym tokenem (choć banki odchodzą od tego drugiego rozwiązania). Po zalogowaniu się możemy.. w zasadzie wszystko.
Wygląd strony może być tak różny, jak różne są gusta klientów, ale w zdecydowanej większości platformy są tworzone tak, by poruszanie się po nich było jak najbardziej intuicyjne. Dla przykładu, jeśli chcemy wykonać przelew, klikamy na.. „wykonaj przelew” itd. ;)

Najpopularniejszą metodą autoryzacji operacji są jednorazowe kody sms – jeśli wykonujemy przelew, na nasz telefon przychodzi sms z krótkim opisem operacji i kodem cyfrowym, który musimy wpisać w odpowiednie pole. Innymi formami zabezpieczeń, z którymi się spotkałem to karty zdrapki (otrzymujemy plastik wielkości karty płatniczej, z listą kodów jednorazowych i zdrapujemy ten, o który poprosi nas aplikacja przy wykonywaniu operacji) oraz wspomniany już wcześniej token, który generuje kody, zmieniające się co określony czas (np. 60 sekund).



Dodatkowo, wszystkie platformy bankowości elektronicznej są chronione certyfikatami SSL, czyli szyfrowaniem transmisji danych wprowadzanych i przesyłanych (ponownie po szczegóły skieruję do informatyków :) ).

Dość często w mediach pojawiają się doniesienia o atakach na klientów jakiegoś banku i niestety, w przeważającej większości ofiarami padają osoby, które.. same podają hasła dostępowe do swoich rachunków, pomimo tego, że komunikat z każdego banku płynie zawsze taki sam: „Pamiętaj: bank nigdy nie prosi o podanie pełnego hasła dostępu i nie przesyła emaili informujących o zablokowaniu dostępu do bankowości.” (z komunikatu jednego z banków odnośnie próby wyłudzenia danych, link pod artykułem).
Czy haker może włamać się do naszego konta? Oczywiście, że może. Tylko po co, skoro wystarczy, że „poprosi” o hasło, a my je podamy..

Podobnie rzecz ma się z uprzedzeniem do aplikacji mobilnych, zabezpieczenia są praktycznie takie same, więc wystarczy, że będziemy korzystać z głową i nic złego nam się nie stanie. Jak we wszystkim w życiu :)

Jeszcze kilka słów o opłatach. Powiem szczerze, jeżeli obecnie (a mamy rok 2017) ktoś jeszcze płaci za prowadzenie rachunku czy wykonywanie operacji, to robi to wyłącznie na własne życzenie.

Zaglądając w pierwszą lepszą taryfę opłat dowolnego banku, oczywiście, że zobaczymy prowizje za prowadzenie rachunku, korzystanie z karty itp., ale jeśli wczytamy się dobrze, to znajdziemy informację, jak zostać z tych opłat zwolnionym (np. poprzez regularne zasilanie konta określoną kwotą lub wykonywanie kartą odpowiednią ilość operacji). A jeśli nawet w danym banku nie jesteśmy w stanie spełnić określonych warunków czy też nam nie odpowiadają – banków na polskim rynku jest dużo, nie musimy tkwić całe życie w jednym, a konkurencja chętnie przyjmie nowego klienta.

A jak już szukamy, szukajmy też programów, dzięki którym możemy nie tylko mieć konto za darmo ale również na nim zarabiać, np. za wykonywanie określonych operacji, za polecenia banku innym osobom lub za samo to, że jesteśmy z bankiem dłużej. Wystarczy poszukać a na pewno znajdziemy coś dla siebie :)


Uff... dużo tego, choć tak naprawdę tylko dotknąłem poszczególnych elementów. Mam nadzieję, że znajdziesz w tym coś dla siebie, że coś będzie dla Ciebie wartościowe, albo po prostu stwierdzisz, że się ze mną zgadzasz (lub nie :) ). Daj mi proszę znać o tym w komentarzu lub za pomocą formularza w zakładce Kontakt.

Chciałbym tylko na koniec dodać, że ani artykuł ani cały cykl nie jest sponsorowany przez żaden bank, ani inną instytucję, więc jeśli zauważysz nawiązania do jakiejkolwiek oferty czy produktu, są one niezamierzone.

Również chciałbym nadmienić, że wszystkie informacje są wyłącznie moim spojrzeniem na daną kwestię, opartym o moje osobiste doświadczenia jako pracownika i klienta niejednej instytucji finansowej.

Następny artykuł będzie dotyczył produktów oszczędnościowych: lokat, rachunków oszczędnościowych, saverów itp. Jeśli masz pomysł na to, co powinno się znaleźć w tym obszarze, koniecznie daj mi o tym znać.

Cześć :)


Linki:
https://www.bfg.pl/gwarantowanie-depozytow/podmioty-objete-gwarancjami/
https://www.banki.kir.pl/elixir/system-elixir/
https://www.ingbank.pl/aktualnosci/bankowosc-elektroniczna?news_id=1100814-uwaga-na-wyludzanie-danych-do-logowania

Komentarze